Dobra zabawa dla złych ludzi – Cards Against Humanity

Czujesz że coraz częściej tracisz wiarę w ludzkość? Płakałeś czytając „Psa który jeździł koleją”? Masz swoich znajomych za szlachetny kwiat starszej lub młodszej młodzieży? Jeżeli na choć dwa z tych pytań odpowiedziałeś twierdząco (umówmy się – każdy szlochał podczas lektury „Psa który jeździł”), nie czytaj dalej! Będę polecała coś tylko i wyłącznie dla ludzi, którzy choć raz opowiedzieli kawał o Auschwitz w najmniej odpowiednim momencie. Grałam w grę. Grałam w nią już dwa razy i nigdy nie będę taka sama. Nigdy też tak samo nie spojrzę na tych, którzy grali w nią ze mną. Na fotografii ser topiony z mięsem małego słodkiego renifera.

IMG_2914

Cards Against Humanity – Karty Przeciwko Ludzkości

Zaczęło się w Walentynki, które spędziłam biegając w rytm psychodelicznej muzyki po ciemnych labiryntach, strzelając do dzieci a następnie szukając wyjścia z zamkniętego dziwnego pokoju, nerwowo spoglądając na zegar odliczający tylko godzinę czasu (o tym już wkrótce). Wieczorem wino, rozgrywka darta i wtem! Rzucone zostały karty na stół. „Ale ja nie umiem w karty!” – zapiszczałam – „Nie możemy w Scrabble?”. Padła odpowiedź że będę zachwycona, polecenie żebym dolała wina i ostrzeżenie bym przygotowała się na zło, mrok i zgorszenie. To, jaka jest Twoja reakcja na poszczególne ułożenie kart, rzeczywiście dużo mówi o tobie i innych obecnych, ale po kolei!

Jak w to grać?

W zestawie masz dwa kolory kart – czarne i białe. Na czarnych masz pytania lub zajawkę historyjki do uzupełnienia a na białych, hmmm różne ciekawe rzeczy…

IMG_2906

Na stole lądują odwrócone tekstem do dołu kupki kart czarnych i białych i zaczynacie rozgrywkę, w im więcej osób, tym radośniej i niezręczniej. Szczegóły rozgrywki są umowne, zapewne można grać na kilka różnych sposobów, przedstawię nasz, który jest spoko i nadmiar zasad nie rozsadzi czaszki. Każdy z graczy losuje 10 białych kart a jedna z osób dodatkowo 3 czarne, spośród których wybiera pierwsze pytanie (pozostałe dwie kary odkłada na dno czarnego stosu). Gracz, który wybrał czarną kartę, odczytuje ją na głos i kładzie na stół. Pozostali gracze muszą na nią odpowiedzieć korzystając ze swojej białej talii. Każdy swoją odpowiedź kładzie na czarnej karcie spodem do góry, są mieszane by nie było wiadomo która odpowiedź jest czyja. Nie to, żeby ktokolwiek się wstydził co mu po głowie chodzi…

1903990_10205331351936138_8239242831200846398_n

Osoba zadająca pytanie czyta wszystkie odpowiedzi wybałuszając oczy i turlając się pod stołem, po czym wybiera najlepszą (może sugerować się ilością entuzjazmu pozostałych graczy przy poszczególnych propozycjach). Zwycięzca o namroczniejszym umyśle zdobywa czarną kartę, białe trafiają na osobną kupkę i pytanie wybiera następny gracz. Białe karty w ustalonej wcześniej między sobą ilości (od jednej do wszystkich) można wymieniać raz na rundę, przed usłyszeniem pytania. Konfiguracji niepoprawnych politycznie jest pierdyliard, im hmm ciekawsi znajomi tym bardziej zaskakujące historie. Gra trwa do czasu aż nie skończą się pytania bądź do momentu kiedy gracze nie mogą już na siebie patrzeć. Wygrywa zawodnik, który odpowiadał tak źle że aż dobrze i zgromadził największą ilość czarnych jak swoja dusza kart.

IMG_2907

Godziny mijają nie wiadomo kiedy, przy wczorajszej partyjce autentycznie prawie cały czas płakałam ze śmiechu. Zostałam również obwołana najgorszą pokerzystką świata, gdyż za każdym razem gdy była wyczytywana na głos moja odpowiedź, wybuchałam nieopanowanym rżeniem, zdradzając tym samym iż jestem jej autorką (nic nie poradzę na to, że odpowiadałam tak błyskotliwie!). Reakcje znajomych na facebooku po opublikowaniu zdjęcia z rozgrywki i milion dwieście pytań o grę, sprowokowały mnie do wpisu, by podzielić się tą wspaniałością – imho godnym następcą gry towarzyskiej „państwa – miasta”. Bierzcie i czerpcie z tego wszyscy. Przepięknie spolszczoną wersję kupić można na Allegro [link dla leniuszków – KLIK] za 79,00,- krążą też smakowite plotki że jest możliwy dodruk nowych haseł! Dobrej zabawy, źli, źli ludzie :**

IMG_2915

Przeczytaj poprzedni wpis:
donuts
Słodkie chwile „U Zbyszka”

Zamknij