Ja Rebelioshka

 

profle

„Urodzona 13-go przez hipiskę znaną w pewnych kręgach z tego, iż na Kasprowy wdrapała się w drewniakach. Od maleńkości uwielbiałam pożerać książki, permanentnie sobie tym oczy psując. W szkole zaczęłam równą namiętnością darzyć pisanie i przebierałam odnóżami z radości na każdą wieść o kolejnym wypracowaniu. Później urosły mi cycki i zaczęły mnie rozpraszać inne rzeczy. Tańce, chłopcy, wyprawy na Bałkany. Podczas tych ostatnich złapałam na dobre folkowego bakcyla i dotąd, gdy usłyszę ścieżkę dźwiękową z filmu Kustoricy, zaczynam skakać na bosaka trzęsąc biodrem. Romansuję z fotografią, rysowaniem folkowo-rock’n’rollowych wzorów, gotowaniem, pociesznym twerkingiem gdy nikt nie patrzy, soszjal mediami i pisaniem do szuflady krwawych kryminałów. Moja uodporniona już na managerów, mleczarzy, ratowników i ekonomistów-basistów pompka bije teraz tylko dla moich kotów (sztuk trzy). 13 lat z powodzeniem pracowałam w handlu, teraz działam w miejscu, gdzie można grać w plażową piłkę i machać włosem do Behemotha. Kocham robić to, co robię a pomagam realizować się innym. W planach na najbliższą przyszłość mam ogarnięcie się życiowe, rzucenie marcepana (paskudny nałóg!) i dbanie o swego nowego bobasa – Rebelioshkę.“