Za co Rebelioshka kocha

Kocham ludzi. Kocham ich obserwować i łapać w kadrze. Zdecydowanie za to najbardziej lubiłam zawsze komunikację miejską. Czas od przystanku do przystanku zabijałam dyskretnym podglądaniem (właśnie się zorientowałam iż zabrzmiałam jak psychiczny podglądacz z nigdy nie wiedzieć czemu nie nakręconego CSI Szczecin, nie uciekajcie!). Nie znudziło się mi to nigdy. Głodna nowych twarzy i zachowań do kolekcji, już w liceum poszłam po pracy po to, by mieć na ekspansję w nowe rejony. Każda podróż owocowała równą ilością fot „ustrzelonych” tubylców co wzruszających widoczków. Na ścianach mam w ramach dzieciaki na paryskiej karuzeli z „Amelii”, pana popijającego kawę na balkonie w nadmorskiej holenderskiej miejscowości, radosne golasy – czcicieli słońca z bułgarskiej plaży, ojca i syna pakujących się do łódki w krainie angielskich jezior i dziewczynkę karmiącą rozszalałe mewiska w Pobierowie.

afterlight

Uwielbiam poznawać ludzi, śmiać się później mocno z krzywdzących stereotypów. Gdy oglądam zdjęcia z wakacji z plażą czy zabytkami, nie ckni mi się za klimatem tam panującym dopóki nie trafię na fotografię z ulicznym grajkiem.
Często wracam z przyjemnością ogromną do tej pokaźnej kolekcji pamiątek na dysku. Czasem czuję zapach kebaba w zakazanej uliczce, często słyszę wielojęzyczny gwar i przypominam sobie tą frajdę z czerpania na każdym kroku i przy każdym spotkaniu niesamowitej inspiracji. Pokochałam wiele miast, zauroczyła mnie masa ludzi, zachwyciło inne kultury i podejście do życia.

afterligdfvht

Stwierdziłam że seria wpisów „za co Rebelioshka kocha”, w niezaoranej jeszcze kategorii „To tu to tam” może być dla Was ciekawa. Opowiem za co może Cię wyściskać francuski kelner, dlaczego jak tańczyć to z Hiszpanami i dlaczego fajnie jest być holenderską staruszką. Podzielę się z Wami dużą porcją fotograficznych notek.
Staram się tępić malkontenctwo niczym tłuste pająki, więc wydźwiękiem wpisów absolutnie nie będzie „czemu my tak nie mamy?”. Mam nadzieję że odbierzecie to jako fajne „a w sumie czemu my niby nie mielibyśmy tak mieć?” :)

zzz

Przeczytaj poprzedni wpis:
zzz3
Papierowe lowe

Zamknij